Moje ulubione gry na iPada i iPhone'a

Anomaly: Warzone Earth, polska strategia 0,79 E

Anomaly: Warzone Earth, polska strategia

Ocena Redakcji
Ocena Czytelników
  • Pomysł
  • Technika
  • Grywalność

Anomaly: Warzone Earth najpierw pojawiło się na pecetach w formie cyfrowej, ale to na iPhone’ach i iPadach cieszy się obecnie największą estymą – CNet umieścił go nawet na liście najlepszych gier na iPada

Czym jest ta gra? To futurystyczny, odwrócony tower defense, w którym nie zajmujemy się stawianiem działek i obserwowaniem, jak robią miazgę z drepczących przeciwników, tylko sami drepczemy. Przed misją ustalamy, którędy nasz konwój ma się poruszać, możemy go też zwiększać o kolejne pojazdy, a te które już w nim są – ulepszać.

Rozgrywka na pierwszy rzut oka jest prostacka, ale już po paru misjach rozumiemy, czemu ta gra jest taka dobra – bo tak naprawdę jest tu mnóstwo do roboty! Jeśli ustaliliśmy ścieżkę w niewłaściwy sposób (na przykład wpakowaliśmy się prosto pod jakieś wielkie działo), na bieżąco ją modyfikujemy.

Planowanie przed misją to jej ważny element, ale na szczęście nie ma takiego planu, którego nie dałoby się zmienić - wiele razy korzystamy z tej możliwości.

Głównie zajmujemy się jednak ochroną i naprawą cennego sprzętu. Nasze wojsko dzielnie strzela do działek umieszczonych wokół trasy, a z tych z kolei wypadają specjalne zdolności, które skrzętnie należy gromadzić i wykorzystywać, gdy tylko będzie to konieczne. Doskonale sprawdza się zadymienie fragmentu trasy – wtedy działa strzelają na oślep, zadając mniejsze obrażenia. Można też naprawiać pojazdy przejeżdżające przez jakiś teren czy też wystawić wabik, do którego wszyscy zaczynają strzelać, a my tymczasem cichaczem przemykamy się gdzieś z tyłu.

Trasę należy w Anomaly planować z głową – jeśli mamy okazję dodatkowo zarobić za przejazd określoną ulicą, robimy to, oczywiście pod warunkiem, że nie musimy niczego eskortować. W misjach eskortowych trzeba się spieszyć i nie kręcić niepotrzebnie, bo pozostawione samym sobie działka otwierają ogień do pilnowanego przez nas obiektu.

Działa strzelają, karawana jedzie dalej. Żółty okrąg oznacza zasięg działania naszej zasłony dymnej, przeciwnicy pudłują, jeśli w niej jesteśmy.

W miarę zarabiania pieniędzy wydłużamy konwój, z jednej strony zwiększając jego siłę ognia, ale z drugiej narażając się na bardziej dotkliwe straty i większy chaos na polu walki. Gra jest intensywna, ale bardzo satysfakcjonująca. Wady? Momentami przegięty poziom trudności, więc trzeba trochę poćwiczyć.

Absolutnym mistrzostwem jest w Anomaly oprawa graficzna, trójwymiarowa, ostra jak żyleta i efektowna. Takich wybuchów na iPadzie ani iPhone’ie nie ma w żadnej innej produkcji i tak, wiemy że są tutaj gry na Unreal Engine 3.

Anomaly: Warzone Earth jest tryumfem pomysłu przy jednoczesnym panowaniu nad materią. Odwrócenie idei tower defense wyszło grze na dobre, a perfekcyjna oprawa graficzna sprawia, że trzyma nas przy sobie prawie tak mocno, jak Plants vs Zombies, też nieklasyczny tower defense.

Anomaly Warzone Earth HD - Chillingo Ltd Wersja na iPhona i iPod Touch

Anomaly Warzone Earth HD - Chillingo Ltd Wersja na iPada

Copyright (c) iGranie.com 2011 Wszystkie prawa zastrzeżone

Jeden komentarz

  1. I have been interested in the ppoersct of the paranormal for several years now. The only way I have entertained this interest as of yet is via what is televised and what’s on the internet. Unfortunately credibility is always an issue with a lot of the groups via these sources due to the fact that their evidence is tainted with monetary motivation. When you don’t get evidence you don’t stay on tv. It’s that simple. If there is an issue with credibility, I stop watching the show period. No second chances. I have been watching Zak, Nick, and Aaron exclusively for several years now, and they’ve yet to steer me away. Sure they’ve become corny victims of Hollywood a bit, but their evidence cannot be denied. Multiple angles or instruments of a single piece of evidence are a great way to stay on tv and keep me interested. My point is The one thing that I’ve learned in following these guys is that an orb that is caught on a still picture simply cannot be labeled as paranormal not even a little bit. I wouldn’t consider myself a skeptic. I just have to be really convinced that the piece of evidence, auditory or visual, cannot be debunked as any type of natural occurrence. And then there are the people who see faces in the orbs. This is when it gets really ridiculous. Mr. Bunch made a great point when he spoke of environmental conditions playing a large role in what people perceive to experience or see. I really believe I could find the face of Lucifer himself in the facing of that brick if I looked hard enough. In saying this I have seen some great videos of orbs flying in unnatural patterns that are very compelling. I drove by 432 Abercorn a few nights ago, and I didn’t see or experience much of anything. I used an SB7 outside the residence, but unfortunately I didn’t get any audio licks. There was a light on in the residence that was illuminating the top windows. Is this place abandoned? Thanks.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twoja ocena