Moje ulubione gry na iPada i iPhone'a

Death Rally, udana wariacja na temat klasyka 0,79 E

Death Rally, udana wariacja na temat klasyka

Ocena Redakcji
  • Pomysł
  • Technika
  • Grywalność

Niekiedy twórcy zamiast robić prosty remake, starają się zaproponować coś innego, lepiej dostosowanego do dotykowego ekranu iPhone’a i iPada. Do takich gier należy Death Rally, oparte na pecetowym hicie sprzed lat. Tak za dawną, jak i za obecną wersją stoi studio Remedy (czyli ludzie od Alana Wake’a z Xboxa 360 czy Maxa Payne’a) i widać, że goście mają dobrą rękę do fajnych gier.

Zbieranie po drodze sprzętów to niezły pomysł - zachęca do powtórek nawet tych samych wyścigów, dzięki czemu nie czujemy poirytowania po kolejnej przegranej

Death Rally zawieszone jest bowiem okrakiem pomiędzy emocjonującymi (i bardzo szybkimi) wyścigami oraz dynamiczną strzelaniną, w której zamiast kogoś wyprzedzić, lepiej jest trafić go rakietą. Za zwycięstwa i rozbijane auta (cudze, nie nasze) zarabiamy gotówkę, następnie wydawaną na ulepszanie naszych aktualnych samochodów oraz używanych giwer, których oczywiście nie da się w trasę zabrać wszystkich – trzeba wybrać przed wyścigiem, z czego będziemy grzać.

Grafika wygląda imponująco – wszystko jest w trzech wymiarach i wszystko po prostu śmiga. Zero spowolnień, nawet przy ogromnej zadymie na ekranie sprawia, że to jedna z tych gier, które warto pokazać znajomym ze słowami „popatrzcie, jakie gry teraz robią na telefonach”. Sterowanie można ustawić na tyle różnych sposobów, że każdy na pewno znajdzie coś dla siebie, czy to będzie półkierownica, czy analogowa gałka. Widać tu przewagę ekranu dotykowego nad klasycznym padem.

Mamy tu również klasyczny tryb destruction derby, w którym celem jest nie dojechanie do mety, tylko ustrzelenie więcej przeciwników niż sam... Duke Nukem!

Stawiane przed nami wyzwania stają się coraz trudniejsze, a na dodatek gra jeszcze nas zachęca do dalszej rozgrywki, co chwila nam coś odblokowując. Autka i karabiny musimy poskładać ze znajdowanych na trasach części, co nieźle dopinguje do powtórek. Wyścigi są króciutkie, ale znów – jak ktoś koniecznie musi, to i taki na czterdzieści okrążeń też tu znajdzie. I nie, nie da się podczas niego używać broni.

Sporo tras, sporo aut i odpowiednio rosnący poziom trudności sprawiają, że w Death Rally można grać i w trzydziestosekundowych porcjach, jak i podczas godzinnego posiedzenia w poczekalni u dentysty. Bardzo, ale to bardzo dobra gra.

Death Rally - Remedy Entertainment Ltd Wersja na iPhone’a

Death Rally - Remedy Entertainment Ltd Wersja na iPada

Copyright (c) iGranie.com 2011 Wszystkie prawa zastrzeżone

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Twoja ocena